Po chwili namysłu oderwałam się od niego i pobiegłam do łazienki .Siadłam na wannę i zaczęłam myśleć .Nie mogę teraz tego zrobić kocham go ale coś mnie powstrzymuje .Nie wiem ale chyba to że jest pijany i jutro nie będzie tego pamiętał zresztą jak ja .Chciałabym żeby ta noc była niezapomniana i pełna czułość .To na pewno nie będzie dziś .Tylko jak ja mu to powiem.
Wyszłam z łazienki i udałam się w stronę chłopaka siedzącego na łóżku.Gdy mnie zobaczył szybko się zerwał i podszedł do mnie.
-Coś się stało ?Zrobiłem coś nie tak? -spytał chwytając mnie za biodra a ja nie wiedząc co ma mu odpowiedzieć kiwnęłam głową na nie .
-Nigdy tego nie robiłaś czy coś ?-spytał niepewnie a ja spojrzałam na niego z miną typu 'serio przecież ja mam dwadzieścia lat '.
-Nie ,nie o to chodzi -siadłam na łóżku i wpatrywałam się w podłogę.
-To o co? Przecież możesz mi powiedzieć -kucną przy mnie wpatrując się w moją twarz.
-Po prostu nie dzisiaj okey -spojrzałam na chłopaka ze smutną miną.
-Nie martw się poczekam -pocałował mnie namiętnie .Spojrzałam na zegarek była dopiero północ.
-Mam prośbę -chłopak kiwną tylko głową na tak -chciała bym się umyć a nie mam koszulki .
-Jasne -powiedział i zaczął grzebać w swojej szafie -ta powinna być dobra -powiedział chłopak podając mi koszulkę .Wzięłam i udałam się do łazienki .Wzięłam szybki prysznic i ubrałam się w jego koszulkę , na szczęście nie była dobra ,nie chciałam żeby było widać mi tyłek .Wyszłam z łazienki i udałam się do pokoju gdzie siedział brunet .Pogoniłam go do łazienki i udałam się na balkon .Siadłam opierając się o ścianę i znowu zaczęłam rozmyślać .Ciekawe co zrobili by chłopcy ja bym poszła do nich na trening .Pewnie nic by nie zrobili tak ja na imprezie żaden do mnie nie podszedł i nie przeprosił .
-Kaja!! Kajaa!! -krzyczał na cały dom a ja zaczęłam się śmiać
-Tu jestem ! -krzyknęłam -przecież nie ucieknę ,nie martw się -stanęłam koło bruneta .Oboje położyliśmy się do łóżka .Wtuliłam się w niego kładąc głowę na jego klacie.Przed snem napisałam do taty sms'a że jestem u Neymara i żeby się nie martwił.
Odłożyłam telefon na szafkę i ucałowałam chłopaka który od paru minut już smacznie spał.Nie dziwie się mu że tak szybko zasną .Po chwili zasnęłam wtulona w niego.
Obudziłam się dość wcześnie bo dochodziła dopiero siódma .Po chwili namysłu postanowiłam iść do domu .Niestety nie było to takie proste byłam przywalona jego ręką która zaciskała się coraz bardziej na mój ruch. Ostatecznie udało mi się wydostać z jego uścisku i udałam się po cichu do łazienki w celu ubrania się .Ubrałam się w to samo co wczoraj i poszłam po mój telefon i rzeczy które zostawiłam .Po cichu zeszłam na dół i zadzwoniłam po taksówkę ,zostawiłam karteczkę w której napisałam : Poszłam do domu .Nie chciałam cię budzić tak słodko spałeś .Kocham Cię do zobaczenia :*
Udałam się do wyjścia i wsiadłam do taksówki która właśnie podjechała .Po kursie zapłaciłam i weszłam do domu .Do razu poszła do swojego pokoju i poszłam się przebrać w coś świeżego .
Strój wybrałam odpowiedni do pogody
i zeszłam na dól z zamiarem zjedzenia czegoś. Jednak postawiłam na jogurt pitny i zasiadłam przed TV . Zerknęłam na telefon i zobaczyłam jedną nie przeczytaną wiadomość.
-jesteś okropna :*- szeroko się uśmiechnęłam i odpisałam mu
-Tak wiem :)
-foch -co za dureń pomyślałam i ułożyłam się wygodnie na kanapie .Po chwili zasnęłam .
Obudził mnie tata informując że wychodzi do pracy i że mam być gotowa na osiemnastą. Przypomniało mi się że dzisiaj jest mecz Barcy .Niechętnie wstałam z kanapy i udałam się do kuchni .Zrobiłam sobie dwie kanapki które zjadłam i wstawiłam talerzyk do zmywarki .Wyszłam na taras i usiadłam wygodnie w jednym z foteli ogrodowych .Wzięłam książkę i zaczęłam czytać mój niedokończony dramat .Tak mnie wciągnęło że nie zorientowałam się że była już 17 .Odłożyłam książkę i ruszyłam w stronę łazienki ,Wzięłam szybki prysznic i ruszyłam w stronę mojej szafy. Wybrałam odpowiedzi komplet i rozpuściłam włosy.
Na to jeszcze założyłam koszulkę z numerem '11' i napisem NEYMAR JR .Zeszłam na dół i zasiadłam na kanapie . Wyciągnęłam telefon i napisałam wiadomość.
Trzymam kciuki ,Kochamm...:*
Po pięciu minutach odpisał : Mam nadzieje że będziesz ..Ja ciebie też :*
Czyli on nie wie że będę .No to się zdziwi jak mnie zobaczy . Schowałam telefon do torby bo usłyszałam wchodzącego tatę do domu .
-Gotowa? - zapytał z uśmiechem na twarzy .
-No ..A co nie widać ?-zaśmiałam się.
-No widać,widać -powiedział wychodząc z domu .
Po dziesięciu minutach byliśmy już pod Camp Nou .Wysiadałam z samochodu i podążałam za tłumem ludzi .Miałam idealnie miejsce nad ławką rezerwową .Usadziłam się wygodnie na miejscu i czekałam na wejście piłkarzy .
Neymar**
Wchodząc na murawę zastanawiałem się czy jest Kaja .Rozglądałem się na wszystkie strony aż w końcu ją ujrzałem . Wpatrywała się we mnie wypowiadając jakieś słowo .Rozszyfrowałem że chodziło jej o FOCH .Nie zastanawiając się zrobiłem to samo i pobiegłem ustawić się do hymnu .
Nie mogłem oderwać oczu od jej wspaniałego uśmiechu i jej znaczy mojej koszulki z numerem 11.
Kaja **
Wpatrywałam się w niego przez cały czas .Strzelił trzy gole .Pierwszy nagrodził tańcem z chłopakami .Drugi był dzięki Leo .A przy trzecim serce mi zmiękło bo pokazał znak serca w moją stronę co znaczyło że ten gol był dla mnie .Mecz skończył się wynikiem 5-0 dla Barcy. Po skończonym meczu pobiegłam do szatni .Nie wiedziałam dokładnie gdzie idę,ale akurat natchnęłam się na chłopaków wchodzących do szatni .Szybko znalazłam Neya i rzuciłam się w jego przepocone ramiona całując go namiętnie .
-A to za co ? -spytał zaskoczony -a już wiem -sam odpowiedział sobie na pytanie .
-Widzę że już rozumiesz -zaśmiałam się a on zdjął swoją koszulkę i mi ją wręczył .
-No super taka świeża -zaśmiałam się .
-Nie przesadzaj .Chodź -oznajmi i wciągną mnie do szatni -chłopaki chcieli ci coś powiedzieć-pokazał na chłopaków .Zaczęli podchodzić do mnie i mnie przepraszać .Ja rzuciłam tylko olewcze 'spoko' i wyszłam z szatni informując Neymara że czekam pod drzwiami .
Taki krótki ...
Chcę wam życzyć Szczęśliwego Nowego roku i pijanego Sylwestra
Mój niestety nie będzie udany ..


Jezuu to jest w świetne :D Kochamm ten blog to jest genialne <333
OdpowiedzUsuńNie rozśmieszaj mnie :D Wiem że są lepsze :) Ale dziękuję i pozdrawiam :*
Usuń