Barcelona

Barcelona
Neymar

wtorek, 16 grudnia 2014

#5#

Po chwili chłopak się nachylił i pocałował mnie w policzek .Co ja sobie myślałam przecież dopiero co się poznaliśmy .On jest taki słodki i uprzejmy nie jeden na jego miejscu rzucił by się na mnie ,ale nie on ,on jest inny -pomyślałam i skierowałam swój wzrok na przystojniaka.
-Jest już późno chyba zacznę się zbierać do domu -westchnęłam i ruszyłam w stronę wejścia .
Nagle poczułam ucisk na nadgarstku czułam się tak samo jak na treningu .
-Poczekaj nie wrócisz dzisiaj do domu -oznajmił uśmiechając się tajemniczo.
-Jak to nie wrócę?! -zdenerwowana zapytałam .
-Nie denerwuj się zostaniesz ze mną na noc ponieważ jestem pijany i nie mogę cie zawieść .
-Przejdę się .
-Nie puszczę cię samą .Proszę zostań rano cię odwiozę Ok?-zapytała z nie pewnością .
-Ok tylko napiszę do cioci żeby się nie martwiła .
Po napisaniu sms'a chłopak zaprowadził mnie na parkiet i zaczęliśmy tańczyć a raczej wygłupiać się bo to co robiliśmy nie można było uznać za taniec .Powiedziałam mu na ucho że jestem zmęczona i chcę się już położyć a on zaprowadził mnie do przydzielonego wcześniej pokoju . Chłopak wyszedł a ja położyłam się i usnęłam .
Obudziłam się ,poszłam do łazienki w celu umycia się .Po porannej toalecie zeszłam na dół a to co tam zobaczyłam było straszne . Wszędzie porozwalane butelki po alkoholu i różne papierki nawet nie wiem sama po czym. Postanowiłam to ogarnąć do puki wszyscy jeszcze spali bo dopiero dochodziła dziesiąta. Po ogarnięci tego całego bałaganu poszłam poszukać jakiś proszków bo strasznie mnie głowa bolała .Po chwili znalazłam i popiłam je woda a następnie usiadłam na kanapie i włączyłam TV po cichu żeby nie obudzić pozostałych. 
Ciekawe czy Neymar pamięta to że się pocałowaliśmy niby to tylko gra ale sam powiedział że ten pocałunek coś dla niego znaczył zresztą nie tylko dla niego.Wydaję mi się że wcale tak nie było powiedział tak żeby nie sprawić mi przykrość bo widział że jestem smutna .On pewnie myślał że ja  go traktuję jak Neymara z FC Barcelony a nie  Neya kyóry jest po prostu zwykłym chłopakiem z którym można normalnie porozmawiać .
Moje przemyślenia przerwała Anto która właśnie schodziła na dół.
-Ooo..hej ty już wstałaś -z uśmiechem powitała mnie .
-Tak już dawno i jak widzisz posprzątałam z nudów -powiedziałam kierując się w stronę Anto.
-Nie musiałaś..ale dziękuję -podziękowała .
-Drobnostka . A królewicze jeszcze nie wstali ?-zaczęliśmy się chichotać .
-Co ty na to żebyśmy zrobiły śniadanie właściwie to obiad -zapytała spoglądając na zegarek wiszący na ścianie .
-Ok-zgodziłam się ruszając w stronę kuchni w której była Anto.Postanowiłyśmy zrobić na obiad ulubiony przysmak Leo . Po godzinie obiad był już prawie gotowy tylko pozostało nakryć do stołu więc poszłam i to zrobiłam a Anto pilnowała dania które wymagało uwagi.Gdy danie zostało postawione na stole chłopaki właśnie zeszli na dół .Wyglądali na strasznie skacowanych ,my z Anto nie mogłyśmy powstrzymać się od śmiechu.
-Aż tak z nami źle -spojrzał na nas krzywym wzrokiem .
-Tak Leo -zaśmiała się Anto .
-Siadajcie bo wystygnie -rozkazała i wszyscy zaczęliśmy konsumować danie .W trakcie jedzenia nie odezwałam się ani słowem do Neymara tylko od czasu do czasu powiedziałam coś do Anto.
Byłam trochę skrępowana tą sytuacją z imprezy i głupio było mi przed nim.Po zjedzeniu obiadu pożegnałam się z Anto i Leo a następnie udaliśmy się z chłopakiem do samochodu .Przez prawie całą drogę nie odzywaliśmy się  do momentu aż chłopak zapytał
-Masz czas dzisiaj wieczorem ?
-Chyba tak a co ?-zapytałam gapiąc się bez sensu przed siebie .
-Poszłabyś ze mną na spacer ?-zapytała spoglądając na mnie poważnym wzrokiem
-Ok o której?
-O 20 wpadnę po ciebie ok?
-Dobrze .
Właśnie podjechaliśmy przed mój dom pożegnałam się z nim i udałam się w stronę domu ,weszłam do środka i porozmawiałam chwilę z ciocią o tej imprezie . Z nią mogłam porozmawiać o wszystkim była bardzo kochana i wyrozumiała w stosunku do mnie nie to co moja własna matka.
Po skończonej rozmowie poszłam do łazienki w celu umycia się i ubrania .Ubrałam się odpowiednio na chłodny wieczór.
Pomalowałam tylko rzęsy tuszem i rozpuściłam włosy.Za nim się obejrzałam była już 19:50 za chwilę miał przyjść brunet .Poinformowałam ciocię że wychodzę na spacer i wyszłam z domu spotykając chłopaka.
-Hej -uśmiechną się i pocałował mnie w policzek . Byłam bardzo zaskoczona chyba nawet się zarumieniłam.
-Cześć .To gdzie idziemy ?-zapytałam przerywając ciszę .
-Niespodzianka -uśmiechną się łobuzersko 
I znów zapadła cisza a aż doszliśmy na miejsce .Okazało się że zabrał mnie na górkę z której było widać piękną panoramę Barcelony ,uśmiechnęłam się szeroko i poszłam go przytulić .
-Aż tak ci się podoba ?-spytał zadowolony.
-Jest cudnie .Dziękuję ...-uśmiechnęłam się szeroko i zaczęłam podziwiać widoki tu było naprawdę cudownie do momentu gdy nie zaczął tematu wczorajszego incydentu .
-Wiesz że musimy pogadać ..-staną koło mnie i popatrzył na Barcelonę.
-Miałam nadzieje że o tym zapomniałeś..-westchnęłam i spojrzałam na zdenerwowanego chłopaka.
Cały czas myślałam żeby mnie tylko nie wyśmiał .
-Byłem pijany ale nie aż tak żeby nie pamiętać -powiedział ze zdenerwowaniem.
-Dlaczego ty jesteś....jakoś tak dziwnie się zachowujesz.
-No..bo..chcę ci coś powiedzieć -spojrzał na mnie i złapał mnie za rękę .Czułam że nogi zaczynałam mieć jak z waty .
-Słucham -spojrzałam w jego piękne oczy.
-Gdy po raz pierwszy cię zobaczyłem wiedziałem że jesteś niezwykłą dziewczyną i po tym pocałunku zrozumiałem że chyba się w tobie zakochałem zrozumiem jeżeli nie odwzajemnisz tego uczucia -spoglądając w moje oczy wyznał a ja nie mało co padłam na zawał nie mogłam wydusić z siebie słowa .On też  się zakochał nie wierze nie wiem co mam mu powiedzieć . 
-Rozumiem -powiedział i odsuną się ode mnie .Przybliżyłam się do niego i złapałam go za ręce wpatrując się w jego oczy.
-Daj mi coś powiedzieć .Przecież ja też się zakochałam tylko nie wiedziałam jak mam ci to powiedzieć -na twarzy u chłopaka pojawił się uśmiech -Chce żebyś wiedział że nie zakochałam się w ty sławnym Neymarze tylko w tym chłopaku-spoglądałam na niego nie wiedząc co powie.
I w tym momencie pochylił się i pocałował mnie tym razem nie w ramach gry tylko naprawdę i po chwili oderwałam się od niego .
-Co się stało?-zapytał zdziwiony
-Nie tylko..no wiesz znamy się dopiero 3 dni i ja nic o tobie nie wiem.
-Czyli nie chcesz być ze mną -posmutniał
-Chcę bardzo chcę ale nie mów nikomu na razie.
-Cieszę się nawet nie wiesz jak bardzo ale ty też nie mów -cały czas spoglądał na mnie .
-Ja nawet nie mam komu powiedzieć -posmutniałam i pojedyncza łza spłynęła mi po policzku .
-Ej co się dzieje ?-przytulił mnie bardzo mocno.
-Nic ,możemy już wracać ?-spytałam zmieniając temat.
-Tak ale wiesz że ta rozmowa i tak cię nie ominie -uśmiechną się szyderczo i złapał mnie za rękę.
Nic mu nie odpowiedziałam i udaliśmy się w stronę mojego domu.Podczas powrotu cały czas myślałam o nas 'o nas'jak to ładnie brzmi ,nie mogę w to uwierzyć .Przez całą drogę prawie nic się nie odzywała a  gdy doszliśmy do mojego  domu pocałowałam go w policzek i weszłam do domu. Od razu poszłam się położyć i zasnęłam myśląc o nim, o moim chłopaku.

Czytasz komentuj .

2 komentarze: