Barcelona

Barcelona
Neymar

piątek, 12 grudnia 2014

#3#

Obudziłam się wcześnie rano i zaczęłam się zastanawiać jak będzie na treningu . Nie chcę mi się tam iść a z drugiej strony chcę poznać chłopaków i zobaczyć jak naprawdę zachowują się na treningu . Za nim się obejrzałam była już dziesiąta . Szybko wstałam i udałam się do łazienki w celu ubrania się i uczesania .
Udałam się na dół żeby coś zjeść . Otworzyłam lodówkę i wzięłam serek a potem poszłam na kanapę żeby go skonsumować ,
Po chwili usłyszałam dzwonek do drzwi i pobiegłam otworzyć a za nimi ujrzałam Luisa
-Hej ,gotowa ?-zapytała a ja wpuściłam go do środka .
-Tak tylko pożegnam się z ciocią -odpowiedziałam zmierzając w kierunku sypialni.
-Może jej nie bódź ciocia lubi sobie dłużej pospać -Krzykną zatrzymując mnie .
-Aha okej. Później napisze jej sms'a gdzie jesteśmy
-Dobrze .
Wzięłam torbę i udaliśmy się w stronę samochodu.Już po chili byliśmy pod Camp Nou gdzie miał odbyć się ostatni trening przed meczem. Po wyjściu z samochodu udaliśmy się do środka gdzie Luis oprowadził mnie po Camp Nou . Tu jest tak pięknie ja chcę tu zostać pomyślałam i poszłam na murawę gdzie miał odbyć się trening.Po chili byliśmy już na pięknym ,ogromnym boisku. Luis kazał mi siąść i czekać aż wszyscy wejdą na murawę. Nie wierzę że siedzę tutaj sama i mogę osobiście przyglądać się na chłopaków . Początkowo żaden z chłopaków mnie nie zauważył ,dopiero po paru minutach dostrzegł mnie wysoki brunet .
- Co ty tutaj robisz ? -zapytał i zmierzył mnie wzrokiem .
-A co nie widać -odpowiedziałam i skierowałam wzrok na chłopaków którzy grali w piłkę.Brunet zrobił groźna minę i zawołał trenera.
-O co chodzi Ney ? Widzę że się już poznaliście - powiedział kierując wzrok na Neymara.
-Wy się znacie ? -zapytał nie dowierzając zielonooki
-Tak jestem bratanicą narzeczonej Luisa-oznajmiłam kpiącym głosem i tylko czekałam aż się zaczerwieni. Co zatkało cię -ponownie zapytałam kpiącym głosem .Brunet odwrócił wzrok i udał się do chłopaków którzy szli w stronę mnie i Luisa.
-Jak się masz ?-zapytał z uśmiechem Leo .
-Całkiem dobrze a wy? -spojrzałam na chłopaków z uśmiechem.Chłopaki podeszli po kolei i zaczęli się przedstawiać.To było dość głupie przecież ja każdego z nich znałam .W trakcie treningu zadzwoniłam do cioci żeby jej powiedzieć że wyszliśmy z Luisem na trening . Nagle poczułam czyjś wzrok na moim plecach to był Neymar idący w mim kierunku .





Zostawcie po sobie ślad wtedy będę wiedziała czy dalsze pisanie ma sens.
Dziękuję
http://jullkka101010.pinger.pl 
LUB

http://ask.fm/DreamerJR  Śmiało pytajcie jak macie jakieś pytanie :)






3 komentarze:

  1. Tylko żeby się nie kłócili :/ czekam na kolejne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ok, no to zgodnie z prośbą zostawiam po sobie ślad ;) Super rozdział :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ney niewiedzacy co powiedzieć? Bezcenne. Xd super rozdział ;)

    OdpowiedzUsuń