-Dlaczego ty jeszcze nie śpisz jutro musisz wcześnie wstać -krzyknęła a ja aż podskoczyłam.
-Dlaczego drzesz się nad moim uchem nie jestem głucha jak byś spokojnie powiedziała tez bym usłyszała .Chciałam zrobić sobie tylko coś do jedzenia - odwróciłam się i zaczęłam ochrzaniać ją .Po zrobieniu kanapek poszłam do siebie do pokoju żeby móc w spokoju zjeść a następnie wzięłam piżamę oraz czystą bieliznę i poszłam się umyć . Po wyjściu z łazienki położyłam się i zaczęłam myśleć.Chociaż raz chciała bym żeby obeszło się bez kłótni . Tęsknię za czasami w których mogłyśmy normalnie porozmawiać czuję że ona już chyba mnie wcale nie kocha .Kiedyś codziennie mi to mówiła a teraz nawet nie przytuli ani nie pocieszy jak jestem smutna po prostu ma mnie teraz głęboko w d**** i interesuje się tylko moim młodszym rodzeństwem . Strasznie tęsknię za tatą który wyjechał za granice czasem dzwoni ale to nie to samo co kiedyś. Zanim się obejrzałam usnęłam .
Obudził mnie budzik . Spojrzałam na zegarek była ósma .Szybko wstałam i wzięłam poranną toalety i ubrałam się w nowe ubrania
Wzięłam walizki i zeszłam na dół żeby zjeść śniadanie .W trakcie jedzenia zadzwoniłam po taksówkę .Po śniadaniu pożegnałam się z rodzeństwem i mamą . Wyszłam z domu i akurat podjechała taksówka . Powiedziałam panu żeby mnie zawiózł na lotnisko .Zapłaciłam taksówkarzowi i poszłam do odprawy . Po chwili byłam już w samolocie który za chwilę miał odlecieć . Strasznie się bałam bo nigdy jeszcze nie leciałam samolotem .Starałam się nie myśleć o tym i postanowiłam posłuchać muzyki . Po 2 godzinach byłam już na miejscu . Jestem bardzo szczęśliwa że to jestem myślałam pchając się do wyjścia .W tłumie ludzi ujrzałam ciocię która bardzo ucieszyła się na mój widok .Pierwszy raz widziałam żeby ktoś tak cieszył się na mój widok te wakacje zapowiadały się nieźle .
- Czeeeść skarbie jak miło cię widzieć! -z wielkim uśmiechem na twarzy przytuliła mnie tak mocno że nie mogłam prawie oddychać.
- No heej ! Też się cieszę -uśmiechnęłam się do niej i zmierzyłam ją dyskretnie z góry na dół.
Zdawało mi się albo trochę przytyła .
-Chodź do auta nie będziemy tu tak stały -zaproponowała i ruszyłyśmy w stronę jej samochodu .Zastanawiałam się jak się tu urządziła i czy ma kogoś.
-Jak ci minęła podróż słoneczko ?-zapytała zerkając na mnie .
-Całkiem nieźle ,ale na początku troszkę się bałam - odpowiadając spoglądałam na piękne widoki .
-Ja też jak pierwszy raz leciałam to okropnie się bałam ale potem się przyzwyczaiłam . Nie martw się ty też się przyzwyczaisz ... Mam nadzieję że będziesz mnie teraz częściej odwiedzać-zapytała parkując swoje auto pod domem . Muszę przyznać że robił wrażenie .
Wysiadłyśmy z samochodu udając się w stronę drzwi . Ciocia zaprosiła mnie do środka tu jest bosko ale nie dałam po sobie poznać że mi się podoba .Weszłyśmy głębiej i ujrzałam piękny biały kominek który przyciągał wzrok .
Postanowiłam się odświeżyć po podróży , udałam się do swojego pokoju wskazanego wcześniej przez ciocię . Wzięłam czyste ubrania oraz bieliznę i wzięłam relaksacyjną kąpiel. Ubrałam się bardziej na luzie
i poszłam do kuchni na obiad który ciocia przygotowała na mój przyjazd .
-co tak pęknie pachnie ?-zapytałam z zaciekawieniem . Już znałam ten zapach tylko nie mogłam go sobie przypomnieć.
-Niespodzianka siadaj do stołu zaraz podaję -oznajmiła z uśmiechem a ja już nie mogłam się doczekać .
To była lazania za którą przepadałam w dzieciństwie . Przy obiedzie dużo rozmawiałyśmy a potem poszłam do siebie do pokoju żeby odpocząć.


Fajnie się zapowiada :)
OdpowiedzUsuńZapowiada się ciekawie :D Lecę do kolejnych rozdziałów ;)
OdpowiedzUsuńNoo witaj :D przypadkowo wpadłam i szybko nie wypadne xd super się zaczyna, a najbardziej cieszy mnie fakt, ze na kolejne 20 rozdziałów nie będę musiała czekać, lecę czytać dalej. Aa i w każdym rozdziale zostawię po sobie ślad ;)
OdpowiedzUsuń