Barcelona
Neymar
wtorek, 20 stycznia 2015
Rozdział #16#
Siedziała kobieta o ciemnych krótko ściętych włosach i ładnej czarnej sukience, która idealnie podkreślała jej figurę. Na moje oko miała coś około czterdziestki. Na nasz widok wstała od stołu i podeszła do nas.
-Ty zapewne jesteś Kaja ?Tata dużo mi o tobie opowiadał -uśmiechnęła się delikatnie i wystawiła dłoń do przodu. A ni mi się śni podawać jej rękę ...Pff co ona sobie wyobraża ,że od razu zostaniemy kumpelami. Po moim trupie.
-Kaja ...-westchną zdenerwowany tata. Spojrzałam na niego karcącym wzrokiem i już miałam się odwracać do wyjścia gdy wpadłam w ramiona stojącego za mną chłopaka.Spojrzał na mnie błagalnym wzrokiem i odwrócił w stronę stołu. Muszę jakoś wytrzymać a on mi tego nie ułatwia. Dopiero co poznałam moją kurwa cudowną macochę a już jej nienawidzę. Rzygam gdy spoglądam na ten jej przylepiony do mordy fałszywy uśmiech.Tata z Neymarem przez całą kolacje skakali koło niej jak by była jakąś królową. Mnie jak zwykle wszyscy mają w poważaniu a w szczególności mój własny ojciec. Mógł mnie poinformować że ma dziewczynę , kochankę , nie wiem już pogubiłam się w tym wszystkim. Jeszcze nie tak dawno byliśmy kochającą się rodziną,a teraz ? Teraz jest już wszystko spieprzone i nie można tego naprawić. Słabo mi się robi gdy pomyślę że po jutrze wracam do domu.Na samą myśl że mogę ją tam spotkać robi mi się nie dobrze.Tak wiem że to jest decyzja taty, ale powinien chociaż raz pomyśleć o mnie i o moich uczuciach. Zaprosił mnie na kolacje i myśli że jest wszystko załatwione.
-Rozchmurz się .. -powiedział chłopak przerywając ciszę,która panowała między nami odkąd wyszliśmy z mojego domu.
-Też byś taki był gdybyś musiał z nią mieszkać -warknęłam i pojedyncza łza spłynęła mi po policzku.Chłopak widząc to chwycił mnie za brodę i swoim kciukiem starł łzę z policzka.
- Przecież nikt cię z mojego domu nie wyrzuca-uświadomił mi wpatrując się w moje tęczówki.
- Nie ,nie mogę ..-westchnęłam i spuściłam głowę w guł.
-Proszę zgódź się .. no nie daj się prosić -jęczał a ja zaczęłam się śmiać.
-Jak małe dziecko-zaśmiałam się -no dobrze ,zgadzam się -wtuliłam się w chłopaka.
Weszliśmy do domu . Ja od razu skierowałam się ku górze w celu wzięcia relaksacyjnej kąpieli a Neymar miał wybrać jakiś fajny film, ale znając go to wybierze jakiś straszny horror.
Napuściłam wody do wanny i zaczęłam się w niej powoli zanurzać. Jeszcze dużo rozmyślałam na temat nowego związku mojego taty. Nie mogła mu wybaczyć ,że zachował się w ten sposób. Spotykali się tylko od trzech tygodni a on poinformował mnie że ta lafirynda będzie z nami mieszkać. Teraz już tylko z tatą ,ja nie zamierzam przebywać w tym domu do póki on tam będzie mieszkała.Na szczęście Neymar mój zbawiciel zaproponował mi mieszkanie.Nie widziałam żadnych przeszkód żebyśmy razem zamieszkali przecież on mnie kochał a ja jego.
Wyszłam z wanny i otuliłam nagie ciało cieplutkim ręcznikiem.Ubrałam się w szorty i zwiewną bokserkę. Zeszłam na dół i zauważyłam krzątającego się chłopaka po kuchni.Postanowiłam go przestraszyć. Podeszłam po cichu od tyłu,ale ten numer nie wypalił.Chłopak odwrócił się chwytając za biodra i przyciągając mnie do siebie.
-Jak myślisz, że cię nie słyszałem to się mylisz -zaśmiał się.
-Ha ha ha..- wywróciłam oczami i wyrwałam się z objęć chłopaka-jest piwo?-spytałam zaglądając do lodówki.
-Jest tam na dole .. -pokazał palcem .
-Jest..-krzyknęłam zadowolona .Musiałam po tym całym dniu się jakoś odstresować.
-Jeszcze nie widziałem żeby ktoś tak cieszył się z butelki piwa- zaczął głupio się śmiać .
-Głupek!-krzyknęłam po raz kolejny.
-Ale twój ..-powiedział słodkim głosikiem.Ja nic nie odpowiedziałam tylko udałam się z trunkiem na kanapę a za mną chłopak.
-Jak by co służę ramieniem -uśmiechną się szyderczo.
-Nie będzie potrzeby-odpowiedziałam cwaniacko.Jednak się myliłam. Gdy tylko był jakiś straszny moment ze strachu podskakiwałam. W momencie gdy obraz zrobił się ciemny i wyskoczyła jakaś zjawa ,podskoczyłam ze strachu i wtuliłam się w ciepłem ramiona chłopaka.
-A jednak -zaśmiał się. Na nim ten horror nie robił żadnego wrażenia. Śmiał się tylko ze mnie gdy podskakiwałam.
-Oj cicho ..-rozkazałam i dalej próbowałam oglądać ten film.
Nie wiem kiedy urwał mi się film , ale przebudziłam się już w łóżku obok chłopaka.Spojrzałam na zegarek na którym widniała godzina druga w nocy i postanowiłam się położyć . Usnęłam w przeciągu minuty wtulona w ramiona chłopaka.
Obudził mnie brunet,który przygryzał moją wargę.
-Dzień dobry-uśmiechną się pokazując szereg swoich idealnych perełek.
-Dzień dobry -przeciągnęłam się zaspana-która godzina ?-spytałam bruneta leżącego koło mnie.
-Dziesiąta chyba-mrukną sprawdzając coś w swoim telefonie.
Podniosłam swoje ciężkie ciało i ruszyłam w stronę łazienki.Niespodziewanie brunet chwycił mnie za nadgarstek.
-Co?-spytałam
-A ty gdzie się wybierasz ?-zapytał z dziwnym grymasem na twarzy.
-Do łazienki - odpowiedziałam stanowczo.
-Co to , to nie .Masz jeszcze ze mną poleżeć -rozkazał słodko.
-Skoro i tak bardziej interesuje cię twój telefon to może z nim poleżysz -rzuciłam. Chłopak nie zastanawiając się dłużej wziął mnie na ręce i położył delikatnie na łóżku.
-Nikt nie jest ważniejszy od ciebie .Rozumiesz ?-zapytał składając pocałunki na mojej szyi.
-Mhhmm..-mruknęłam rozkoszując się jego kojącym dotykiem.
-Ney..-westchnęłam,chłopak nie reagował -Ney..-powtórzyłam nieco głośniej.
-Tak?-zapytał przez pocałunki.
-Musimy się zbierać -poinformowałam.Niechętnie odsuną się ode mnie i powędrował do łazienki. Ja zrobiłam to samo.
Wykonałam poranne czynności i ubrałam się odpowiednio do pogody.
Rozpuściłam włosy i zrobiłam lekki makijaż .
Wyszłam z łazienki i usłyszałam odgłosy obijających się garnków.
W kuchni zobaczyłam chłopaka który próbował zrobić dla nas śniadanie
jednak nie udolnie mu to szło.
-Odejdź ja się tym zajmę -odepchnęłam lekko chłopaka od przypalonej jajecznicy.
-Okey ...-podniósł ręce na znak że się poddaje.
Wbiłam świeże jajka i wrzuciłam świeżo pokrojone warzywa.
-Gotowe -oznajmiłam chłopakowi i podałam śniadanie do stołu.
Po zjedzonym śniadaniu chłopak pożegnał się ze mną i udał się na trening a ja napisałam sms'a do cioci że jestem już gotowa.
Po dziesięciu minutach ciocia była już pod moim domem.Zakluczyłam drzwi i wsiadłam do zaparkowanego na podjeździe auta.Przywitałam się z ciocią i ruszyłyśmy na nasze wielkie zakupy i oczywiście do fryzjera.
-Gdzie najpierw -spytała ciocia.Chwilę pomyślałam i postanowiłam że najpierw udamy się na zakupy.
-Na zakupy-odpowiedziałam śmiało.
-No to jedziemy- zaśmiała się . Dzisiaj miałam ochotę zaszaleć więc postanowiłam że zrobię sobie tatuaż ,już wiedziałam jaki i gdzie.Rozmyślam co mam zamiar sobie kupić i postanowiłam że kupię prę rzeczy na wyjazd i jakąś kurtkę zimową bo z ubiegłorocznej już wyrosłam.
Jak pomyślałam tak zrobiłam. Zakupy były dość męczące i zajęły na okrągłe trzy godziny.Byłam zadowolona z moich zakupów. Kupiłam sobie dokładnie o czym myślałam a mianowicie cieplutką kurtkę,trzy pary szortów, dwie bluzki,sukienkę i nowe bikini.
Jednak to nie był koniec naszych szaleństw.Zaciągnęłam ciocię do fryzjera gdzie obie zmieniłyśmy fryzury . Ciocia wyglądałam naprawdę ładnie w nowym wydaniu a ja tylko pocieniowałam i podcięłam końcówki. Nic szczególnego. Następnie zaciągnęłam ciocię tym razem siłą do salonu tatuażu . Weszłyśmy do środka i przywitała nas kobieta cała w dziarach.
-Dzień dobry ,chciałam zrobić sobie tatuaż-oznajmiłam .
-Dzień dobry ,zapraszam na stanowisko -zaprosiła po czy ja usadowiłam się wygodnie na fotelu.
Podałam kobiecie wzór i pokazałam miejsce gdzie miał znajdować się tatuaż.Nie powiem że nie bolało bo cholernie, ale było warto.Jestem bardzo zadowolona z nowego nabytku.Przyglądałam się dokładnie w lustrze nowemu nabytkowi i zaczęłam się śmiać sama do siebie. Nie wiedziałam że kiedyś zrobię coś takiego.Kobieta nakleiła mi ochronny opatrunek i kazała uważać żaby się nie rozmył pod prysznicem.
-Dziękuję i do zobaczenia -pożegnała się miła kobieta.
-To ja dziękuję i na pewno wrócę -zapewniłam kobietę .
Całą drogę do domu plotkowałyśmy aż ciocia poruszyła temat ojca i tej jego Any.
-I co ty myślisz o tym związku?-zapytała z nietęgą miną .
-A jak myślisz?Jest mi z tym cholernie źle i trudno jest mi to zaakceptować -westchnęłam powstrzymując się od płaczu .
-Nie martw się skarbie też jej nie lubię -pocieszałam mnie.
-Może wejdziesz na kawę -zapytałam uświadamiając sobie że jesteśmy już pod domem.
-Nie skorzystam. Może innym razem ?
-Dobrze. Do zobaczenia -pożegnałam się z ciocią i wysiadłam z auta dźwigając torby z zakupami.
Doszłam do drzwi i o dziwo były otwarte . Najwidoczniej Neymar już wrócił.
Weszłam do środka i spostrzegłam chłopaków siedzących na kanapie a mianowicie Gerarda, Marca,Alvesa ,Leo i oczywiście Neymara grających w Fifę .
-Niedługo nas okradną !-krzyknęłam a wszystkie głowy odwróciły się w moją stronę.
-O Kaja ! -krzykną największy z nich wszystkich czyli Piqe
-Siema -odstawiłam na bok torby i przywitałam się z każdym z osobna.
-A ze mną to już się nie przywitasz- powiedział rozżalony Neymar przyciągając mnie na swoje kolana. Wpił się delikatnie w moje usta i przytulił.
-Pokarz -wyrwałam z jego rąk pada .Z łatwością zdobyłam punkt dla drużyny Neymara,która po mim golu wygrywała.
-Nie mówiłaś że umiesz grać -powiedział ze zdziwieniem Leo.
-Bo nie pytałeś -zaśmiałam się -jesteście głodni ?-zapytałam spoglądając na chłopaków.Wszyscy kiwnęli głową na tak więc zabrałam się za przygotowania obiadu.
Po obiedzie chłopaki pożegnali się i poszli zostawiając nas samych.
-Dzisiaj zabieram cię na kolację -poinformował mnie chłopak szepcząc w ucho.
-Gdzie ?-zapytałam z ciekawością.
-Niespodzianka -pocałował mnie w szyję i poszedł na górę a ja zostałam na dolę i zabrałam się za czytanie książki.Musiałam ją w końcu dokończyć.
No to mamy już rozdział 16 .
Mam nadzieje że się podoba bo komentarzy niestety nie zostawiacie :/
http://ask.fm/jullkka10
Zapraszam na mojego ask'a .Możecie pytać o kolejne rozdziały lub nie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Świetny rozdział! :D I już się nie mogę doczekać nexta :* A w międzyczasie zapraszam na mojego nowego bloga ;)
OdpowiedzUsuńCudowne <3 ciekawe gdzie ją zabierze na kolacje moze na plażę oo jaa ! I przy świecach i wgl tak romantico hahah czekam na next
OdpowiedzUsuńno no ciekawa jestem co to za niespodzianka:)
OdpowiedzUsuńi tak wgl siwetny rozdział:)
mogłabys mnie informowac o nast rodziałach?
lucyandneymar.blogspot.com
Jasne :)
Usuń