Barcelona

Barcelona
Neymar

wtorek, 6 stycznia 2015

Rozdział 14#

Chłopak zasną a ja lekko się wysunęłam i udałam się do kuchni przygotować coś na kolację.Otworzyłam lodówkę i wybrałam odpowiednie składniki do mojego popisowego dania które uwielbiam.Włączyłam piosenki w telefonie i ściszyłam żeby nie obudzić Neya. Zaczęłam krzątać się po kuchni w rytm muzyki.Po godzinie kolacja była już gotowa.Nałożyłam zapiekankę na talerz i zaniosłam na tacy do pokoju gdzie spał smacznie chłopak. Położyłam tacę na stoliku i wróciłam się do kuchni po mój napój czyli herbatę z mlekiem.Uwielbiałam to cudo.Chłopakowi zrobiłam normalną herbatę i zaniosłam do pokoju.
Odłożyłam napoje i podeszłam do chłopaka całując go lekko w usta. Neymar otworzył lekko oczy i się przeciągną.
-Przepraszam nie chciałam cię budzić -siadałam na łóżku koło chłopka-tak słodko spałeś ale zrobiłam kolacje i nie chce żeby wystygło-dodałam śmiejąc się.
-Ile spałem ?-zapytał zaspany
-Półtorej godziny chyba -wstałam i udałam się po tacę z talerzem-jedz-rozkazałam,kładąc tacę na jego kolanach.
-A ty nie jesz ze mną ?-zapytał zdziwiony
-Nie jem kolacji-lekko się uśmiechnęłam i poszłam po swój napój.Siadałam wygodnie koło bruneta trzymając w ręku gorący napój.
-Może jednak chcesz gryza?-zapytał machając mi przed nosem widelcem.
-Nie dzięki -powiedziałam upijając łyk herbaty.
-Obrażę się -powiedział z szyderczym uśmieszkiem.
-Trudno.. Wtedy się wyprowadzę-spojrzałam na chłopka i widziałam jak jego twarz spoważniała.
-Ok to nie jedz.Nie wiesz co tracisz ...-już nic nie odpowiedziałam tylko patrzyłam się na chłopka jak wcina.Po dwudziestu minutach jego talerz i mój kubek był pusty.Zaniosłam do kuchni tacę oraz kubki i zaczęłam zmywać.
Po zmywaniu postanowiłam się umyć i poszłam tylko po piżamę i czystą bieliznę która znajdowała się w garderobie Ney.Wzięłam to wszytko i weszłam jeszcze na chwilę do pokoju.
-Jak coś jestem pod prysznicem -powiedziałam wchodząc na chwilę do pokoju.Nie zdążyłam wyjść gdy chłopak pociągną mnie za nadgarstek i przyciągną do siebie.Pocałował delikatnie w szyję.
-A to za co ?-zapytałam zdezorientowana ,ale bardzo mi się to podobało.
- Za to że jesteś.Wiem że nie okazuję tego zbyt często, ale naprawdę cię kocham-wyszeptał mi do ucha.Pocałowałam go namiętnie.
-Jak na razie to idę tylko pod prysznic -uśmiechnęłam i udałam się w kierunku łazienki.Boże jaki on jest cudowny.Tacy faceci to tylko w snach.A jednak nie.To tu teraz się wszytko dzieje.Chciała bym tak do końca życia ,ale nikt nie wiem jak się potoczą nasze losy i czy w przyszłości będziemy jeszcze razem.Takich jak ja to on ma na pęczki.Chciała bym być tą jedyną ,niepowtarzalną a nie tylko na chwilę.Wyszłam z łazienki ubrana w zwykłe dresowe szorty i luźną bokserkę pod którą miałam czarny top.
-A pan nie zamierza się myć/?-zapytałam wchodząc do pokoju i siadając na łóżku.
-Już idę ,idę -zaśmiał się i ruszył do łazienki a ja położyłam się i przykryłam kołdrą. Wyjęłam telefon i zaczęłam szperać.Sprawdziłam wszystkie portale na których miałam konta.Niespodziewanie dostałam sms'a od Weroniki.
-Hej,nie zdążyłam cię wcześniej zapytać jak ci się wgl. tam żyje ?
-Jak na razie jest dobrze.Poznałam chłopków z Barcy a co najważniejsze Neymar u którego teraz właśnie jestem.
-Tak,tak ... A tak serio?
-Mówię serio :) Teraz właśnie bierze kąpiel. Mogę ci nawet wysłać nasze zdjęcie jak się całujemy.
-O ile to nie będzie fotomontaż .
Wysłałam jej nasze selfie w lustrze i jak się całujemy .
-Teraz ci wierzę . On na żywo też jest taki przystojny ?
-Hahhah tak *.* Mam nadzieję że nikomu nie wygadasz.
-Spoko na mnie możesz liczyć :)
-Dzięki .
-Hah .Pozdrów go ode mnie.Ok>?
-Spoko :*

Z łazienki właśnie wyszedł brunet w samym ręczniku.
-Stój tak przez chwilę!-rozkazałam po czym wyjęłam telefon i zrobiła mu zdjęcie.
-Ej co ty robisz! -krzykną i rzucił się na mnie. Zaczął mnie łaskotać i całować.Zaczęłam piszczeć i śmiać się.Błagałam żeby mnie puścił ,ale nie on dalej robił swoje-masz za swoje-wyszeptał mi do ucha.
-Ok rozumiem.A teraz złaś ze  mnie  i idź się ubrać -rozkazałam.Chłopka zszedł ze mnie i udał się z powrotem do łazienki.Spojrzałam na telefon gdzie wyświetlało mi się jego zdjęcie. Zaczęłam się śmiać sama do siebie. Postanowiłam jej jednak tego zdjęcia nie wysyłać.
-Co cię tak bawi?-zapytał układając się wygodnie w łóżku.
-Twoje zdjęcie ..jutro zobaczysz je na okładkach różnych magazynów-zaśmiałam się a chłopka momentalnie zmienił swoją minę.
-Nie zrobiłaś tego ?-spojrzał na mnie karcącym wzrokiem.
-Jeju żartowałam tylko.Nie martw się zachowam je tylko dla siebie-mruknęłam i odwróciłam się napięcie otulając się kołdrą.Zaczęłam udawać obrażoną.Ciekawe czy coś zrobi.Nagle poczułam jego ręce które oplatały mnie w tali.Poczułam jego oddech na szyi i lekkie muśnięcie.
-No nie fochaj się już skarbie,kochanie ,koteczku , miśku,słoneczko ty moje najwspanialsze -wymieniał a ja nie mogłam powstrzymać się od śmiechu-Udawałaś małpoo..-zaśmiał się wtulając bardziej we mnie.
-Chciałam jeszcze trochę cię pomęczyć,ale już nie mogłam się powstrzymać -zaśmiałam się odwracając się do chłopka.Musnęłam go lekko  w usta i wtuliłam się w jego klatę ...

4 komentarze:

  1. zapraszam na moje nowe fanfiction :)
    dont-lie-baby.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. takie słodkie :)
    czekam na nn :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ney jest taki słodki teraz a potem to wszystko się spierdzieli :/ maam racje ? :// czy nie ?? :D czekam na next i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jejciu, świetny rozdział, cudne opo!!! :D Masz talent, kochana ;) Już się nie mogę doczekać nexta <3

    OdpowiedzUsuń